Czego nie wiesz o bakłażanie

No i tak to jest Kochani … dzisiaj na obiad miałam nadziewanego bakłażana i stwierdziłam, że tak mało o nim wiem. Nie wiedziałam nawet jak zabrać się za jego rozbiórkę na czynniki pierwsze, ale od czego mamy internet ;) Więc to nie było problemem, ale zaintrygowało mnie to warzywo/owoc.

źródło: https://pixabay.com/pl/bak%C5%82a%C5%BCan-warzyw-237448/

Bakłażan znany jest również pod inną nazwą to inaczej oberżyna. Historia bakłażana sięga dawnych dawnych czasów to jest 5 w p.n.e., gdzie też pierwsze uprawy rozpoczęły się na terenie Chin, a na terenie Indii około 4 000 lat temu.

W dzisiejszych czasach największymi zbiorami mogą się pochwalić: Włochy, Turcja, Egipt, Japonia i Chiny. Bardzo popularny w Indiach.

Bakłażan był nazywany również jabłkiem miłości, a w niektórych rejonach Europy traktowany jako afrodyzjak. Kto wie może warto się przekonać czy faktycznie tak jest;)

Najczęściej kojarzymy oberżynę z odcieniem fioletu, ale jest tyle odmian, że nawet byśmy nie pomyśleli. Bakłażan znany jest również w kolorze białym, żółtym czy zielonym.

A jakie ma wartości zdrowotne? zobaczmy:

1. Zapobiega osteoporozie.

2. Korzystny w walce z niedokrwistością.

3. Bogaty w witaminy i minerały takie jak witaminę C, oraz witaminy z grupy B, zawiera magnez, miedź, fosfor, żelazo.

4. Nie zawiera właściwie można powiedzieć cholesterolu, więc osoby będące na diecie mogą śmiało sobie na niego pozwolić, ale nie tylko na diecie również z miażdżycą.

5. Wspaniale działa na pracę układu pokarmowego.

6. Co istotne hamuje uwalnianie hormonu zwanego greliną, hormon ten uznawany jest za „hormon głodu”.

7. Bogate źródło przeciwutleniaczy dzięki dużej zawartości witaminy C. Jak wiemy przeciwutleniacze chronią nas przed infekcjami oraz chorobami serca i innych narządów.

8. Zmniejsz poziom złego cholesterolu we krwi co pozytywnie wpływa na pracę naszego układu krążenia, zapobiega udarom mózgu i miażdżycy.

9. Spokojnie można bakłażany spożywać mając cukrzycę, bowiem zawierają one niewielkie ilości węglowodanów. Nie powodują gwałtownego wzrostu cukru we krwi.

10. Amerykańscy naukowcy odkryli, że to bogate źródło związków fenolowych, a co za tym również chronią organizm przez stresem oksydacyjnym.

Jednocześnie w trakcie przygotowywania przeczytałam, że aby pozbyć się goryczki w smaku, należy w trakcie przyrządzania posypać bakłażana solą.

Co do kaloryczności to 100 g bakłażana = 21 kcal w tym: 1,1 g białka, 0,1 g tłuszczu, 6,3 g tłuszczu.

Zatem kupujcie te warzywa i przygotowujcie pyszne fantazyjne i zdrowe dania. Teraz mamy sezon, który trwa od sierpnia do października.

Orzeźwiający koktaj z wiśni i awokado

Orzeźwiający koktajl z bałkańskiego jogurtu naturalnego, wiśni i awokado to kolejna moja propozycja dla WAS na drugie śniadanko. Jak zawsze przygotowanie zajmie Wam 5 minut. Należy pamiętać, że awokado ma dużo tak zwanych dobrych tłuszczy, a jogurt bałkański dużo białka. Zestawienie tych produktów zawiera niewiele węglowodanów więc serdecznie polecam. Zatem do dzieła!!!!

Składniki na 1 porcję – 250 kcal.

autor: Małgorzata Gryniuk

1. 110 g – Maluta jogurt typ Bałkański naturalny – 130 kcal,
2. 40 g – Awokado – 64 kcal,
3. 120 g – wiśnie – 56 kcal.

Sposób przygotowania:

1. Obieramy awokado ze skórki i wrzucamy do blendera czy urządzenia do koktajli.
2. Następnie drylujemy wiśnie i dorzucamy do awokado.
3. Dodajemy jogurt i Blendujemy!!!!

autor: Małgorzata Gryniuk

GOTOWE!!!!SMACZNEGO!!!!

Jedna porcja zawiera 250 kcal w tym: 7 g białka, 17 g tłuszczu i 22 g węglowodanów.

Cukinia w towarzystwie indyka i makaronu

Kochani, dzisiaj proponuje Wam fajne i lekkie danie na obiad, a mianowicie cukinię faszerowaną mięsem mielonym z indyka, makaronem, pomidorami i cebulą. Niebo w gębie polecam poniżej jak zawsze przepis i kaloryczność.

autor: Małgorzata Gryniuk

Składniki na 8 porcji – 2018 kcal:

1. 1600 g cukinii – 240 kcal,
2. 500 g mięsa mielonego z indyka – 740 kcal,
3. 400 g pomidorów – może być też pulpa, ale mamy świeże no to czy warto stosować pulpę ;-) – 60 kcal,
4. 250 g cebuli – 75 kcal,
5. 150 g makaronu pszenno-gryczanego (Pesso)- to są takie małe kuleczki – 554 kcal,
6. 1 jajko – 78 kcal,
7. 20 g szczypiorku – 6 kcal (do posypania),
8. 30 g oleju rzepakowego – 265 kcal.

Sposób przygotowania:

1. Obieramy i wydrążamy pestki z cukinii. Kroimy w grube plastry o wysokości 2-3 cm.
2. Na blasze rozkładamy powycinane kwadraty z folii aluminiowej, na których umieszczamy wydrążone plastry cukinii.
3. Obieramy i kroimy w kostkę cebulę i wrzucamy na rozgrzany olej.
4. Następnie do miski wrzucamy mięso, które doprawiamy pieprzem, solą oraz wędzoną papryką, wbijamy jajko i wszystko razem mieszamy.
5. Tak przygotowane mięso dodajemy do podrumienionej cebuli, która mamy na patelni.
6. Następnie dodajemy obrane i pokrojone w kostkę pomidory. Wszystko dusimy przez około 10 minut.
7. Równolegle przygotowujemy makaron zgodnie z przepisem na opakowaniu (czyli wsypujemy do miseczki, zalewamy wrzątkiem i czekamy około 20 minut).
8. Do farszu na patelni dodajemy przygotowany makaron. Wszystko razem mieszamy.
9. Kolejny krok to wypełnienie krążków cukinii uprzednio przygotowanym nadzieniem.
10. Wstawiamy do piekarnika z termoobiegiem na 25 minut i pieczemy w 180 stopniach.

Po tym czasie co nam pozostało? Jedynie skosztować naszej potrawy!!!

Zatem smacznego!!!!

Jedna porcja to 252,25 kcal w tym: 18,75 g białka, 10 g tłuszczu i 24,4 g węglowodanów.

Pomarańcza na spacerze z borówką i truskawką

Kochani dzisiaj bardzo łatwy i szybki przepis na pyszny i dietetyczny mus z pomarańczy, truskawek i borówek. Fajna opcja dla zapracowanych. Przygotowanie tego posiłku zajęło mi maksymalnie 5 minut. U mnie dzisiaj na drugie śniadanie, ale wczoraj już spróbowałam i smakuje wybornie ;-)

autor: Małgorzata Gryniuk


Składniki na 1 porcję – 152 kcal:

1. 76 g – truskawek – 21 kcal,
2. 230 g pomarańczy – 101 kcal,
3. 50 g borówek amerykańskich – 30 kcal.

autor: Małgorzata Gryniuk

Sposób przygotowania:

1. Jak już wspomniałam niesamowicie prosty… pomarańczę obieramy wrzucamy do blendera dodajemy truskawki, borówki i wszystko miksujemy.

GOTOWE!!!!SMACZNEGO!!!!!

Lapacho herbata Inków

Ostatnio odwiedziłam kolejne sklepy z ekologiczną żywnością i trafiłam na Lapacho. Zaintrygował mnie ten produkt. Swoim wyglądem przypomina wióry kory drzewnej, a czym tak naprawdę jest Lapacho? Jakie jest pochodzenie? Skąd ta nazwa? Zostańcie ze mną, a z poniższego tekstu na pewno dowiecie się tych wszystkich informacji.

autor: Małgorzata Gryniuk

Trochę historii…

Lapacho to nic innego jak kora wiecznie zielonych drzew występujących pod tą samą nazwą „Lapacho” występujących w Ameryce Południowej.

Indianie używali tej herbaty czy też naparu wierząc w jego leczniczą moc. Lapacho była bardzo popularna wśród Indian w Boliwii, Argentynie, Paragwaju.

Jak widać historia tego ziołowego naparu sięga w odległą przeszłość, ale ostatnio zainteresowanie zdrowotnymi właściwościami tego naparu rosną. Czym jest to spowodowane? Myślę, że chęcią powrotu człowieka do natury. Coraz częściej zwracamy uwagę na jakość jak i pochodzenie produktu. Coraz częściej wybieramy również produkty bliższe matce naturze.

Zobaczmy jakie są zalety herbatki Lapacho:

1. Nie zawiera kofeiny.

2. Bogata w składniki mineralne i witaminy takie jak magnez, żelazo, wapń, mangan czy jod.

3. Pomocna przy zapaleniu stawów czy chorobie pęcherza moczowego.

4. Pomocna we wszelkich schorzeniach układu pokarmowego.

5. Wzmacnia system odpornościowy.

6. Wpływa korzystnie na naszą skórę – zmniejsza efekty starzenia się.

7. Pomocna przy leczeniu infekcji jak również grypy.

8. Stanowi detoks dla organizmu – stąd też mogą występować nudności ze względu na silne właściwości oczyszczające.

9. Zwiększa produkcję czerwonych krwinek, ale jednocześnie jeśli ktoś przyjmuje leki na rozrzedzenie krwi to nie należy stosować tego naparu – podobnie w przypadku spożywania aspiryny lepiej ostrożnie z piciem takiej herbatki.

10. Wpływa kojąco na ból.

11. Pomaga przy leczeniu stanów zapalnych – co zostało udowodnione naukowo.

Badania naukowe nad właściwościami zdrowotnymi tego produktu trwają już od przynajmniej XIX wieku i naukowcy już sporo się o działaniu tej herbaty dowiedzieli.

Należy wspomnieć również o tym, że nie należy spożywać w zbyt dużych ilościach tego produktu, ponieważ może on być toksyczny dla organizmu. Niektórzy twierdzą, że zabija komórki nowotworowe owszem, ale w takim stężeniu, które jest toksyczne dla organizmu człowieka.

Zatem jak zawsze jak to z ziołami czy medycyną ludową trzeba uważać, ale myślę, że jedna czy dwie herbatki na tydzień, miesiąc czy rok nie powinny nam zaszkodzić.

Źródła:
1. http://bmcpharma.biomedcentral.com/articles/10.1186/1471-2210-1-6
2. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26779946
3. http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/27159671

Natka pietruszki samo zdrowie?

Taka niby niepozorna zielenina. Nie wszyscy ją lubią, a ma tyle witamin!!!. Mowa o natce pietruszki, która kiedyś gościła na naszych stołach tylko jako dodatek do rosołu albo była jedynie ozdobą kartofli, a dziś można zaobserwować rosnący trend na fit koktajle z dodatkiem sporych ilości natki. Nie ukrywam, że sama uwielbiam takie napoje witaminowe.

źródło: https://pixabay.com/pl/pietruszka-zielony-ro%C5%9Blin-przyprawa-78807/

A teraz trochę historii …. Pietruszka uprawiana była przez rzymian jak i greków. Legendy głoszą, że była ona kojarzona ze śmiercią, podobne historie na jej temat krążyły w dawnych czasach w Anglii.

Niektóre źródła głoszą, iż na początku uprawiana była na obszarze południowo-wschodniej Europy, regionu Morza Śródziemnomorskiego oraz Azji.

Właściwości zdrowotne natki pietruszki:

1. Bogate źródło witaminy C.

2. Bogata w składniki mineralne takie jak potas, magnez, wapń oraz duże ilości żelaza.

3. Wspomaga walkę z osteoporozą dzięki zawartości wielu składników mineralnych niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania naszych kości.

4. Wpływa korzystnie na schorzenia związane ze stawami.

5. Wspomaga kontrolę cukru w organizmie – zostało to udowodnione naukowo. W Turcji przeprowadzono badania na szczurach po miesiącu podawania natki pietruszki u szczurów poddanych badaniom zaobserwowano spadek cukru we krwi.

6. Pietruszka ma właściwości antyzapalne.

7. Od wieków stosowana jako środek moczopędny, korzystnie wpływa na pracę pęcherza moczowego, pomocna w leczeniu kamicy nerkowej (stosowana w niewielkich ilościach) czy zapaleniu pęcherza.

8. Spożycie 15 g natki pietruszki dostarczy nam 0,5 mg żelaza.

Kiedy należy ograniczać stosowanie pietruszki?

1. Kobiety w ciąży powinny ograniczyć jej spożywanie, gdyż spożycie dużych ilości mogą wywoływać skurcze macicy.

2. Osoby z kamicą nerkową – nie przesadzać z dużą ilością pietruszki ponieważ zawiera ona szczawiany.

Suszone owoce fit czy nie fit?

Suszone owoce od lat uchodzą za te zdrowe i niskokaloryczne. Wydaje się niektórym, że można jeść je bez ograniczeń, a i tak nasza sylwetka pozostanie smukła i jędrna. Często dodawane są do musli, albo traktowane jako zdrowa przekąska. Zdrowa nie znaczy zawsze fit. Zdrowa tylko wtedy jak porównujemy ją do słodyczy np.: czekoladowych batonów czy cukierków. Niestety muszę rozwiać mit o tym, że owoce suszone są taką dobra przekąską na diecie redukcyjnej.

Zobaczmy jak kształtuje się poziom węglowodanów, białek i tłuszczy w 100 g poniżej przedstawionych suszonych najbardziej popularnych owoców.

autor: Małgorzata Gryniuk

Wartości odżywcze oczywiście zależą też od tego czy owoce są wzbogacane dodatkowo cukrem czy nie. Suszone owoce są bogate w błonnik, ale są również doskonałym źródłem potasu. Stanowią bogactwo witamin i tak na przykład morele są bogatym źródłem witaminy A, a śliwki witaminy K.

Nie są zakazane, ale na diecie moim zdaniem należy je ograniczać. 10-20 gram nigdy nam nie zaszkodzi, ale jeśli przez cały dzień będziemy podjadać w końcu okaże się, że zjedliśmy całą paczkę i to raczej nie wyjdzie nam na zdrowie, a na pewno będzie stanowić ogromną kaloryczną bombę. Wystarczy popatrzeć tylko na poziom węglowodanów. Najwięcej jak widać mają ich suszone banany, ale żurawina, którą uwielbiam niestety również nie odstaje.

Najzdrowsze wydają się morele i rodzynki, które nie są „dosładzane” w procesie suszenia.

Podsumowując suszone owoce są zdrowe ale nie do końca fitowe, morał z tego taki, że jak zawsze wszystko należy spożywać z umiarem :), a wtedy nie zaszkodzi ani naszej figurze ani naszemu zdrowiu.

Jogurtowe placuszki z malinami i morelami

Dzisiejsza dietetyczna propozycja na obiad czy też może być potraktowana jako deser to jogurtowe placuszki z malinami i morelami. Taka piękna dziś pogoda za oknem, że aż mam ochotę na coś innego niż mięsiwo. Chciałam wykorzystać też fakt, iż są to owoce sezonowe, a mają wiele fajnych dobrych dla naszego zdrowia właściwości. Kochani to zaczynamy!!!!

autor: Małgorzata Gryniuk

Składniki na 19 sztuk placuszków – 1101 kcal:

1. 220 g malin – 64 kcal,
2. 24 g miodu pszczelego – 78 kcal,
3. 150 g moreli – 71 kcal,
4. 100 g mleka 1,5% – 44 kcal,
5. 150 g jogurtu naturalnego 2,5 % tłuszczu – 90 kcal,
6. 1 jajko – 90 kcal,
7. 37 g oleju rzepakowego – 327 kcal,
8. 60 g mąki pełnoziarnistej – 198 kcal,
9. 40 g mąki pszennej (u mnie poznańska) – 139 kcal.

autor: Małgorzata Gryniuk

Sposób przygotowania:

Sposób jak zawsze szybki i prosty :)

1. Do miski/garnczka wrzucamy maliny oraz obrane i pokrojone w kostkę morele,
2. Dodajemy mleko, jogurt i pozostałe składniki,
3. Uruchamiamy mikser – miksujemy na jednolita masę.
4. Rozgrzewamy patelnię i wlewamy odrobinę oleju tak aby nasze placki nie pływały w tłuszczu.
5. Na rozgrzaną patelnię wylewamy łyżką do zupy ciasto i smażymy.
6. Niech nie zmyli Was taki ciemny kolor placków nie wynika to z ich spalenia, ale ze składników jak reagują na ciepło.
7. Smażycie z obu stron i co GOTOWE!!!!
8. Smacznego!!!!

1 placek to 57,95 kcal w tym: 1,53 g białka, 2,63 g tłuszczu, 7,77 g węglowodanów.

Makaron z porem i pieczarkami

Dawno nie jadłam makaronu oj dawno… a przypominam, że przecież jest on tak naprawdę całkiem zdrowy tym bardziej ten pełnoziarnisty i do tego ugotowany al dente. Postanowiłam zrobić sobie fajny i smaczny obiad właśnie z makaronem pełnoziarnistym. Znalazłam w lodówce trochę skarbów …. a mianowicie pieczarki i pory… i tak to szybko powstało danie o zaszczytnej nazwie „Makaron z porem i pieczarkami” ;) Najistotniejsze jest jednak to, że potrawę tą przygotujesz w niecałe 30 minut. Zatem do dzieła.

autor: Małgorzata Gryniuk

Składniki na 2 porcje – 594 kcal:

1. 100 g makaronu pełne ziarno spaghetti ( u mnie lubella) – 340 kcal,
2. 250 g pieczarek – 42 kcal,
3. 150 g pora – 36 kcal,
4. 20 g oleju rzepakowego – 176 kcal.

Sposób przygotowania:

1. Makaron gotujemy al dente (około 8 minut). Odcedzamy i czeka spokojnie na druszlaku.
2. Kroimy pieczarki i pora – u mnie w plasterki, ale Ty zrób jak lubisz.
3. Na patelnie wylewamy olej i czekamy aż się rozgrzeje.
4. Wrzucamy na patelnię warzywa doprawiamy solą i pieprzem do smaku – około 20 minut smażymy.
5. Warzywa łączymy z makaronem i GOTOWE!!!! SMACZNEGO!!!!

Zapomniane porzeczki

Niegdyś bardzo popularny owoc. Pamiętam, jak moja babcia miała w swoim ogrodzie zarówno czarne jak i czerwone porzeczki. Wydawało mi się, że ich popularność się zmniejszyła, ale dane statystyczne wskazują co innego.

W 2014 roku zanotowano bardzo wysoką produkcję porzeczek na poziomie 162 tys. ton. Wiedzieliście, że wśród krajów Unii Europejskiej Polska jest największym producentem porzeczek?. Najwięcej produkujemy czarnych owoców.

autor: Małgorzata Gryniuk

U mnie babcia robiła pyszne konfitury i galaretki z czerwonych porzeczek, ale również kompoty. A później takie konfitury świetnie nadają się do ciast czy dań mięsnych. Pychotka!!!!

Dzisiaj chcę lepiej się przyjrzeć czerwonym porzeczką. Zatem zobaczmy jakie korzyści mogą wnieść dla naszego organizmu:

1. Bogate w witaminę C – witamina C pomaga w walce z infekcjami, ale nie tylko, jak wiadomo jest istotnym elementem przy walce z wolnymi rodnikami. Niektórzy nawet twierdzą, że zapobiega powstawaniu komórek nowotworowych.

2. Doskonałe źródło witamin z grupy B.

3. Wykazują właściwości przeciwutleniające.

4. Pomagają w walce ze stresem oksydacyjnym dzięki zawartości polifenoli.

5. Bogate w potas – dzięki czemu zapobiegają chorobom układu krążenia.

6. Zawierają duże ilości fosforu, wapnia i magnezu – warto wspomnieć, iż fosfor odpowiada za prawidłową prace układu nerwowego, fosfor wraz z wapniem odpowiada za układ kostny i nasze zęby.

7. Porzeczki są również niskokaloryczne bowiem 100 g to jedynie: 31 kcal w tym: 1,1 g białka, 0,2 g tłuszczu, 13,8 g węglowodanów.

8. Bogate w błonnik – 100 g owoców zawiera 7,7 g błonnika, błonnik eliminuje zaparcia, powoduje uczucie sytości, wspomaga pracę naszych jelit.

Kochani biegnijcie do sklepu po te pyszne sezonowe owoce!!!!